Teoria
Jak działa sprzęt i skąd bierze się powietrze. Jak oddychać przez automat. Jak wyrównywać ciśnienie w uszach. Zasady bezpieczeństwa i sygnały, którymi porozumiecie się pod wodą.
Jeden instruktor. Jeden Ty. Przez cały czas pod wodą.
Pierwszy oddech pod powierzchnią w zalanym kamieniołomie w Jaworznie. Bez uprawnień, bez doświadczenia — w prawdziwym akwenie, nie na basenie.
Pod wodą nie ma grupy. Instruktor jest tylko przy Tobie, przez cały czas.
Głębokość i program dobieramy indywidualnie do wieku dziecka.
Zalany kamieniołom dolomitu z zatopionym sprzętem górniczym na dnie.
W wodzie przypada jeden instruktor na jednego uczestnika. Nikt nie czeka na Ciebie i Ty nie czekasz na nikogo.
Rezerwujesz jeden trzygodzinny blok. Tyle zajmuje wszystko — od podpisania papierów po wyjście z wody i rozbrojenie sprzętu.
Jak działa sprzęt i skąd bierze się powietrze. Jak oddychać przez automat. Jak wyrównywać ciśnienie w uszach. Zasady bezpieczeństwa i sygnały, którymi porozumiecie się pod wodą.
Dobieramy i składamy sprzęt na Twój rozmiar. Wchodzisz na płyciznę i robisz pierwsze oddechy pod powierzchnią, stojąc — dopóki nie poczujesz, że to działa.
Właściwe zanurzenie z instruktorem przy boku. Głębokość dobrana do Ciebie — docelowa głębokość do potwierdzenia.
Ile realnie spędzisz na dnie? Najczęściej 20–40 minut. To zależy od tego, jak szybko zużywasz powietrze, a to z kolei od poziomu stresu — im spokojniej oddychasz, tym dłużej zostajesz. 60 minut to nasze maksimum organizacyjne, nie obietnica.
Jeden instruktor na jedno dziecko — dokładnie tak samo jak u dorosłych. Różnica jest w głębokości i w tempie, nie w opiece.
Do 1997 roku wydobywano tu dolomit. Kiedy zakład zamknięto, wyrobisko zalała woda — razem z maszynami, których nie zdążono wywieźć.
Na dnie leży duża koparka, od której akwen wziął swoją nazwę, a obok niej mniejsza. Poza nimi zostały tam samochód Cadillac, wojskowa ciężarówka, budka strzałowa, magazyn materiałów wybuchowych, stacja transformatorowa, łyżki koparek i wrak statku Wilhelm — oraz kilka mniejszych atrakcji rozsianych po dnie. Baza nurkowa działa w tym miejscu od 1999 roku.
Nie ma pakietów, dopłat za sprzęt ani cennika zależnego od dnia tygodnia.
Nie sprzedajemy jej online. Zadzwoń do nas najpóźniej tydzień przed swoim nurkowaniem, żeby ustalić szczegóły i cenę.
Nie kupujesz terminu — kupujesz nurkowanie. Dostajesz kod, a osoba obdarowana sama wybiera dzień, kiedy będzie jej pasować. Ma na to rok.
Wypełniasz formularz obok i opłacasz voucher.
Dostajesz na maila kod i voucher do wydruku — możesz go też przesłać dalej.
Obdarowany wchodzi na tę stronę, wybiera termin i wpisuje kod przy rezerwacji.
Tutaj nie wybierasz daty. Podajesz swoje dane, a termin ustali osoba obdarowana.
Zapisaliśmy go i wysłaliśmy na podany adres. Kod:
Osoba obdarowana wpisuje ten kod w formularzu rezerwacji niżej — wtedy wybiera swój termin.
Wybierz wolny blok, podaj dane uczestnika i kontakt. Potwierdzenie przyjdzie na maila razem z informacją, co zabrać.
To prototyp — nic nie zostało wysłane ani zapisane.
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić wcześniej. Każda z nich jest łatwiejsza do załatwienia w domu niż na brzegu.
Wypełnij go przed przyjazdem. Jedna odpowiedź „tak" oznacza, że potrzebna będzie zgoda lekarza — lepiej dowiedzieć się o tym tydzień wcześniej.
Nie musisz umieć nurkować ani pływać sportowo. Musisz czuć się w wodzie na tyle spokojnie, żeby dało się przy Tobie pracować.
Po rezerwacji wyślemy PDF do podpisu. Przywieź go wypełniony — bez niego dziecko nie wejdzie do wody.
Przyjeżdżasz samochodem i zostawiasz go na terenie bazy nurkowej, kilkadziesiąt metrów od wody.
Nurkowanie odbywa się bezpośrednio na terenie bazy. Nie ma marszu ze sprzętem, przeprawy ani przenoszenia butli — od auta do wejścia do wody idziesz kawałek.
Kamieniołom Koparki — Baza nurkowa Via Sport
ul. Płetwonurków 1, 43-600 Jaworzno
50.2286, 19.3124
Opinie przykładowe — do zastąpienia prawdziwymi z profilu Google.
Bałam się, że będę jedną z dziesięciu osób w grupie i nikt mnie nie zauważy. Instruktor nie odstąpił mnie na krok. Po dziesięciu minutach przestałam myśleć o oddychaniu i po prostu patrzyłam.
Syn ma dziewięć lat i marzył o tym od roku. Dostał swojego instruktora i sprzęt w swoim rozmiarze. Stałem na brzegu i widziałem wszystko. Wyszedł z wody i od razu zapytał, kiedy wracamy.
Trzy godziny wydawały mi się przesadą, a okazały się w sam raz. Teoria bez ściemy, spokojne wejście na płyciźnie i dopiero potem prawdziwe zanurzenie. Zero pośpiechu na każdym etapie.
Zdjęcia z Koparek. Kliknij, żeby powiększyć.
Najszybciej odpowiemy telefonicznie. Sesję zdjęciową ustalamy wyłącznie przez telefon, minimum tydzień przed nurkowaniem.